Położona na zachodnim krańcu Afryki nad Oceanem Atlantyckim wzdłuż rzeki Gambia. Graniczy z trzech stron z Senegalem i jest najmniejszym państwem Afryki. Dawniej była kolonią brytyjską.

Stolicą Gambii jest niewielkie miasto Bandżul, Banjul. Przez Bandżul ciągnie się jedna wyasfaltowana ulica. Pozostałe drogi przykrywa ceglasto czerwony piach. Punktem charakterystycznym miasta jest łuk triumfalny. Jeśli się tam wybierzemy, dobrze jest wejść na platformę widokową by oglądnąć panoramę miasta.
Do Gambii można dostać się drogą lądową z Senegalu lub samolotem. Ciekawostką jest to, że lotnisko w Bandżulu posiada dość spory pas startowy. Ogromny, jak na takie niewielkie państewko. 😉
Ja przyleciałam do Bandżulu w 2013 r. i przy okazji zwiedziłam również Senegal.

W Bandżulu warto się wybrać do Muzeum Etnograficznego. Jest tutaj ładna ekspozycja tradycyjnych strojów plemion zamieszkujących Gambię, także tych wykorzystywanych do celów religijnych oraz spora kolekcja instrumentów muzycznych i naczyń.


Tuż obok muzeum mieści się park krokodyli. Ciekawostką jest to, że na farmie krokodyli istnieje możliwość pogłaskania krokodyla i to dosyć dużego osobnika.

Największym moim przeżyciem w tym kraju była przeprawa promowa przez rzekę Gambię. Można przeprawić się na drugą stronę rzeki płynąc kolorową łodzią przewożącą tutejszą ludność. Jednak prom to wielkie wydarzenie. Należy wykupić bilet i ustawić się w dosyć sporej kolejce. Prom przypływa załadowany z drugiego brzegu rzeki. Wysiadają grupy ludzi nieraz z dużymi bagażami, a nawet żywymi kozami niesionymi na głowie. Za nimi wyjeżdżają samochody małe, autobusy i samochody ciężarowe, aż prom zostanie całkowicie rozładowany. Wtedy zaczyna się załadunek promu. Wsiadają pojedyncze osoby, grupy, rodziny, wjeżdżają największe ciężarówki i dopiero wtedy dostawiają mniejsze auta. Wszystko jak w tetris :). Kto się nie zmieści na załadunek musi zaczekać na następny prom. Dlatego atmosfera w kolejce bywa trochę nerwowa, szczególnie pod wieczór gdy wypływa już ostatni prom. Ludność płynąca ze mną promem to niesamowita mieszanka kulturowa, zbitek wielu plemion i narodowości. Ubrani w stroje etniczne, religijne i „europejskie”. Koloryt niezapomniany.

Gambia posiada piękne plaże nad Oceanem Atlantyckim i dysponuje niezłym zapleczem hotelarskim.






















