Gwatemala

Gwatemala w czasach prekolumbijskich była zamieszkała przez Indian Majów. Z tą kulturą mocno związana pozostaje do dzisiaj. Tym bardziej, że aktualnie 40 % ludności Gwatemali to potomkowie Indian Majów i z ich kulturą się utożsamiają. Największe ich skupisko występuje w rejonie Atitlan.

Stolica Gwatemala została założona po zniszczeniu miasta Antigua przez dwa trzęsienia ziemi w 1773 r.

Wulkany czasami wybuchają na naszych oczach.

Antigua, miasto położone w górzystym terenie w dolinie potoku Antigua. Nad miastem górują trzy wulkany, w tym jeden aktywny de Fuego. A na ile aktywny okazało się w trakcie mojego pobytu w Gwatemali, zdjęcia powyżej.

Miasto założyli konkwistadorzy w 1543 r. i stało się ono stolicą regionu. Narażone na wybuchy wulkanów i trzęsienia ziemi uległo dużemu zniszczeniu dlatego zdecydowano o przeniesienie stolicy w bezpieczny rejon, a Antigua miała zostać opuszczona. Powstała nowa stolica Gwatemala ale część ludność pozostała w starym mieście, które zdołało się podnieść ze zniszczeń.

Antigua jest pięknym kolonialnym miasteczkiem ze starymi brukowanymi uliczkami i kolorowym kamienicami. Tutaj poczułam klimat zamierzchły czasów w Gwatemali.

Jadłodajnie

Jezioro Atitlan położone w kraterze na wysokości 1563 m n.p.m. otaczają trzy wulkany San Pedro, Toliman, Atitlan.

Pływając po jeziorze podziwiam wzgórza królujące nad jeziorem i niewielkie osady. Miejsce to uznawane jest za szczególnie korzystne do medytacji toteż upodobali je sobie hippisi i miłośnicy jogi.

Będąc w rejonie Atitlan nie można ominąć miasta Chichicastenango, które jest ważnym ośrodkiem kultury Majów. Pielęgnują tutaj swoje starodawne tradycje. Chichicastenango intryguje, to tutaj zjeżdżają się Majowie z całej okolicy na cotygodniowy targ. Wśród dziesiątków kolorowych straganów rdzenna ludność przybyła całymi rodzinami, ubrana w tradycyjne stroje, kupuje, sprzedaje, wymienia informacje, szuka pomocy u szamanów.

Nieopodal znajdują się dwa kościoły – życia i śmierci. Usytuowane są naprzeciwko siebie, oddzielają je szeregi straganów więc nie od razu rzuca to się w oczy. Kościół Świętego Tomasza i Capilla del Calvario. Kościół Świętego Tomasza – bogato zdobiony z kilkoma kaplicami poświęcony życiu doczesnemu wiernych. Tutaj odbywają się ceremonie zaślubin, chrztu, rytuały mające utrzymać przy zdrowiu duszę i ciało. Drugi Capilla del Calvario surowy i skromny w wystroju, mający zapewnić spokój zmarłym. W nim dokonuje się ceremonii pożegnań i nabożeństw przed pochówkiem oraz modlitwy w intencji dawno już zmarłych. Łączy je mistyczne podejście do modlitwy wszystkich wiernych. Oba posiadają paleniska rozpalane przez szamanów przed drzwiami wejściowymi.

Kościół Św. Tomasza został wzniesiony na świętym wzgórzu Majów, na którym dawniej usadowiona była piramida. Piramida ta była szczególnie ważna i mocno czczona przez Indian. Chrześcijańscy misjonarze zniszczyli im tą piramidę i postawili w to miejsce kościół aby tak samo wiernie oddali się nowej religii.

Majowie na swój sposób przeplatają obrządki obu religii. Jednak szczególnie ważne pozostaje dla nich miejsce tego świętego wzgórza. Jest ono na szczycie schodów prowadzących do głównego wejścia kościoła Św. Tomasza. Tutaj przebywa szaman. Turyści dla poszanowania tego miejsca nie powinni wchodzić na szczyt tych schodów, a skorzystać z bocznego wejścia do kościoła.

Kościół św. Tomasza.

Na cmentarzu w Chichicastenango można napotkać osoby odwiedzające swoich najbliższych, którzy w swoisty sposób modlą się czy też wspominają najbliższych zmarłych.

Tikal, kolejne prekolumbijskie miasto Majów na mojej podróżniczej drodze. Tikal prawdopodobnie był stolicą imperium Majów. Świątynie, place, drogi procesyjne, stele na obszarze 60 km2 można zwiedzać bez końca, a jest to tylko połowa z całego rejonu historycznego. (Tutaj jeszcze można wchodzić po schodach na piramidy. )

Na obszarze rejonu archeologicznego towarzystwa dotrzymują mi dziko żyjące zwierzęta.

Z Gwatemali wyjeżdżam do sąsiedniego Belize.

Dodaj komentarz