Nikaragua

Do Nikaragui przyjechałam z Kostaryki w 2015 r.

Było to kolejne odwiedzane przeze mnie państwo w Ameryce Centralnej.

Największym jeziorem Nikaragui, a także największym w Ameryce Środkowej jest jezioro Nikaragua. Leży ono na rowie tektonicznym, który ciągnie się równolegle do wybrzeża Oceanu Spokojnego. Na tym samym rowie tektonicznym leży drugie co do wielkości jezioro Nikaragui, jezioro Managua.

Położenie na rowie tektonicznym spowodowało, że wzdłuż jezior występuje pasmo kilkunastu wulkanów, a większość z nich to wulkany czynne.

Widoki w Parku Narodowym Wulkanu Masaya zachęcają do niewielkich trekkingów.

Granada, jedno z największych miast Nikaragui urokliwie położone nad jeziorem Nikaragua. Została założona przez Hernandeza de Cordoba w 1523 r. i jest jednym z najstarszych miast w kraju. W zabudowie miasta dominuje architektura kolonialna i nie brak jest zabytkowych kościołów.

Dobrym zbiegiem okoliczności w jednej z miejscowości, przez które przejeżdżałam natrafiłam na przygotowania do festynu z okazji święta plonów. Olbrzymie platformy zostały udekorowane przez miejscową ludność girlandami owoców i kwiatów.

Stolicą Nikaragui jest Managua, miasto położone na zachodzie kraju nad jeziorem Managua :).

Nowa Katedra Managui wybudowana w nowoczesnym „betonowym” stylu.

Stara Katedra Świętego Jakuba była również nowatorsko w 1920 r. wybudowana z betonu. Została zniszczona w 1971 roku w wyniku trzęsienia ziemi i jest jeszcze nieodnowiona. A szkoda ja chyba wolę ten „przestarzały” styl.

Leon Viejo, założone w 1523 roku zostało zniszczone przez wulkan Momotomba. Aktualne miasto Leon powstało w 1610 r. i do dnia dzisiejszego zachowało swój unikatowy charakter.

Katedra w Leon, wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Na bielony dach Katedry można wejść aby zobaczyć panoramę miasta Leon.

Wieczorny festyn w Leon.

Nikaragua zachwyci każdego komu bliski jest klimat starych pokolonialnych miasteczek.

Z Nikaragui wyruszam w dalszą drogę, do zobaczenia w Hondurasie.

Dodaj komentarz