
Do Boliwii dotarłam w 2014 r. przekraczając granicę z Peru.


Kultury Indian preinkaskich z rejonu środkowych Andów miały wpływy na znaczną część Ameryki Południowej. Największym ośrodkiem kultury andyjskiej w VI w p.n.e. było Tiahuanaco (Tiwanaku ). Położone nad jeziorem Titicaca w Boliwii stanowisko archeologiczne Tiahuanaco przedstawia ruiny monumentalnych budowli. Platformy ciągnące się na 180 m, baseny, stele – monolityczne posągi. Najbardziej charakterystycznym elementem tutejszego kompleksu jest Brama Słońca. Kamienna budowla w kształcie bramy, na której widnieje relief z wizerunkiem boga Wirakochy.

jedna ze steli 



wizerunek boga Wirakochy


Nieopodal miasta La Paz w prowincji Pedro Domingo Murillo, znajdują się ciekawe formacje skalne nazywane Doliną Księżycową ( Valle de la Luna ). Nazwa adekwatna do miejsca, w którym się znalazłam. Na obszarze kilkuset metrów kwadratowych wystają różnej wysokości zespoły glinianych iglic, tworzące labirynty. Formacje te powstały w wyniku erozji osadowego wzgórza.


Księżycową Doliną można dowolnie spacerować wybierając opcje ścieżek-labiryntów do pokonania.


W okolicy La Paz znajdują się jeszcze jedne tego typu formacje nazwane Valle de las Animals. Zwiedzanie tych nieziemskich 🙂 krajobrazów jest świetną odskocznią od gwarnego La Paz.


La Paz jest największą aglomeracją Boliwii. Miasto jest siedzibą boliwijskiego rządu. Stolicą konstytucyjną Boliwii jest Sucre.
Wyjątkowość La Paz, wiąże się z jego usytuowaniem. Rozciąga się pomiędzy rozległymi wzgórzami w dolinie rzeki Choqueyapy, na wysokości 3200 – 4100 m n.p.m.
Charakterystycznym dla La Paz, sposobem poruszania się po tak górzystym i gęsto zabudowanym mieście, jest kolej linowa z gondolowymi wagonikami. Przemieszczając się ponad dachami miasta, można łatwo dotrzeć w najwyżej położone dzielnice. Widoki znakomite.


Cmentarz miejski 

Pozostałość z okresu kolonialnego Bazylika św. Franciszka z XVIII w.





budynek Kongresu Narodowego Boliwii


Placem centralnym w La Paz jest Plaza Murillo z Pałacem Prezydenckim i budynkiem Kongresu Narodowego Boliwii. Ciekawostką może być zegar z iglicy budynki Kongresu Narodowego, którego wskazówki obracają się w odwrotnym kierunku.


Będąc w La Paz musiałam tak jak każdy ciekawski turysta, który tutaj dotrze, odwiedzić tajemniczy rynek czarownic, Mercado de los Brujos. Zwany również Mercado de Hechiceria, rynek czarów. Uliczki handlowe z niewielkimi sklepikami sprzedającymi tradycyjny asortyment medycyny naturalnej. Znaleźć tutaj można specyfiki na wszystkie dolegliwości ciała i duszy. Efekt działania gwarantowany. Szczególny widok zmumifikowanych jagniąt alpak i lam u mnie od razu wywołał palpitację. Taki nasz „Herbapol”.




Jezioro Titicaca opisane zostało przeze mnie w podróży po Peru. Peru ma swoje wyspy Uros, a po stronie boliwijskiej są piękniejsze widoki. To jest oczywiście moja subiektywna opinia.


Urokliwie położone w zakolu jeziora Titicaca miasteczko Copacabana jest miejscem pielgrzymek wiernych z wielu regionów Ameryki Południowej. Katolicki kościół Matki Boskiej Gromnicznej z jej (owianą legendą) figurą jest sanktuarium Narodowym Boliwii. Z sanktuarium na pobliskie wzgórze symbolizujące golgotę, wiedzie droga krzyżowa.



Indianie Altiplano jak pozostała ludność Ameryki Łacińskiej kochają święta, festyny i każdą okazję do wspólnej zabawy. Przekraczając granicę z Boliwii do Peru przeciskam się między tańczącymi, bawiącymi się tłumami.













































