
Indonezja państwo wyspiarskie z ponad trzynastoma tysiącami wysp rozciągniętymi na Oceanie Indyjskim i Spokojnym. Tak ogromna ilość wysp powoduje sporą różnorodność etniczno-kulturowo-religijną. Mając na uwadze bardzo długą historię Indonezji i bogactwo cywilizacji podjęcie decyzji, które wyspy wybrać? było dla mnie sporym wyzwaniem. Wszystkich nie dam rady. Więc co bym na początek chciała zobaczyć ? I tak zdecydowałam o wyjeździe na Sumatrę bo orangutany, na Jawę bo ważne zabytki, no i Bali bo najpiękniejsza. A każda z nich jest inna. Do Indonezji wybrałam się w 2018 r. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zobaczyć następne z tych niesamowitych wysp.
Sumatra

Jeszcze nie tak dawno Indonezja posiadała największy kompleks lasów w Azji. Lasy deszczowe obejmowały 70 % powierzchni kraju. Aktualnie nastąpił proces wyrębu lasów ( także nielegalny w parkach narodowych ) by pozyskać ziemię pod uprawy palmy olejowej.

Kiście owoców palmy olejowej 
Aby zrealizować swoje marzenie o zobaczeniu żyjących na wolności orangutanów, udałam się do Parku Narodowego Gunung Leuser na północny Sumatry. Nazwa Gunung Leuser to nazwa góry o wysokości 3404 m n.p.m. Drugiego co do wysokości szczytu Sumatry. W Parku występuje wiele gatunków dzikich zwierząt. Podczas kilkugodzinnego trekkingu udało mi się zobaczyć langury i wyczekiwane orangutany. Makaki jak to w Azji, pojawiają się same nie trzeba ich wypatrywać. To one czekają na Ciebie :).

Zobaczyć orangutany wysoko w koronach drzew to wielka radość. Jakim zaskoczeniem było dla mnie kiedy one zaczęły powoli schodzić coraz niżej i niżej, aż zatrzymały się tuż obok nas. Matka z młodymi, jedno już prawnie całkiem samodzielne (ok. 7 lat ), a drugi maluszek 1,5 miesięczny. Podczas trekkingu przewodnik oprowadzał nas w miejsca, w których najczęściej pojawiają się rodziny orangutanów. Tak napotkaliśmy trzy grupy tych przeuroczych zwierząt. Pełnia szczęścia, tak ale dlaczego cały czas słyszałam dźwięk piły mechanicznej pracującej gdzieś w oddali.


Ceremonia pogrzebowa 
Restauracje z oznaczeniem B1
Przejeżdżając przez Sumatrę widziałam kilka pogrzebów. Ceremonie odprawiane były w obrządkach plemiennych. Trwały tańce ludności ubranej w tradycyjne stroje lub białe chusty na głowie.
Będąc na Sumatrze należy pamiętać o tradycji kulinarnej, jaką jest zjadanie psów. Restauracje serwujące psie mięso są czytelnie oznakowane B1.

Tradycyjna wioska plemienia Bataków Karo. Niektóre z zachowanych drewnianych domów liczą 250 lat. Domy są postawione na palach i posiadają specyficzne dachy kształtem przypominające łodzie.



Wnętrze domu klanowego
W tych tradycyjnych domach mieszka się klanami.

W północnej części, środkowej Sumatry leży duże kraterowe jezioro Toba. Jest dużą atrakcją tego górzystego regionu. Powstało w wyniku erupcji wulkanu. Po środku jeziora została wypiętrzona zielona wyspa Samosir. Na północnym krańcu Danau Toba wpływa do jeziora rzeka , która z górującego nad jeziorem płaskowyżu urokliwie opada tworząc wodospad Sipisopiso.

Wodospad Sipisopiso

Żyzne tereny wyspy Samosir od dziesiątek lat zamieszkują plemiona Bataków: Toba, Karo, Pakpak, Simalungun, Angkola i Mandailing. W tradycji tych plemion występował obrządek rytualnego zabijania jeńców, wypijania krwi i zjadania ich ciał. Do poszczególnych wiosek najwygodniej jest dopłynąć promem.



Na tych 300 letnich kamiennych krzesłach zasiadała starszyzna decydująca o losie schwytanego więźnia. Jeniec niejednokrotnie był przesłuchiwany, układano go na kamiennym stole i stosowano wobec niego tortury. Następnie zabijano, odcinano głowę i ćwiartowano. Mięso gotowano razem z mięsem bawołu i spożywano, wspólnie świętując.




Ambarita


Sumatra pozostanie dla mnie spokojną, tajemniczą, zieloną wyspą, na której nie ma wielu turystów. Z Sumatry poleciałam samolotem do Jogyakarty na środkowej Jawie.
Jawa
Jawa jest najbardziej zaludnioną wyspą Indonezji, a właściwie na tej wyspie mieszka więcej ludzi niż na wszystkich pozostałych razem wziętych.

Zespół świątynny Prambanan z IX w. poświęcony Śiwie, Wisznu i Brahmie ( Trimurti ). Ten hinduistyczny kompleks składał się z trzech czworokątów z 224 świątyniami. Zniszczony przez zawirowania czasu i szereg trzęsień ziemi. Ten naprawdę spory kompleks archeologiczny i tak zrobił na mnie duże wrażenie, i myślę, że to ważny punkt na historycznej mapie świata.






Wszyscy słyszeliśmy o „kawie luwak”. W Indonezji z powodzeniem rośnie i dojrzewa kawa. Jednym ze sposobów wydobywania ziaren z łupin jest zbieranie ich z odchodów uroczych zwierzątek luwaków. Taki sposób przyciągnięcia turystów do klatek, w których przetrzymuje się zwierzęta.


Zwiedzając Pałac Sułtana w Jogyakarcie natrafiłam na występ tancerek serimpi, którym towarzyszyła sułtańska orkiestra gamelan. Niespodziewane przeżycie artystyczne.


W samym centrum Jogyakarty mieści się pałac sułtański Keraton z XVIII w. Aktualnie w pałacu mieszka sułtan wraz z rodziną i przechowywane są tutaj regalia dynastyczne. Dla zwiedzających udostępniona została tylko część reprezentacyjnych pomieszczeń, między innymi Złoty Pawilon, centralna sala tronowa.


strażnik pałacowy


Buddyjska świątynia Borobudur z VIII w. jest największym tego typu zabytkiem na świecie. Zbudowana została na geometryczny kształt mandali. Składa się z kwadratowych tarasów ozdobionych płaskorzeźbami opowieści buddyjskich. W niszach nad galeriami umieszczono 432 kamienne posągi Buddy. Na szczycie ponad galeriami trzy okrągłe tarasy dźwigają 72 ażurowe stupy z posągami Buddy w środku. Wszystko zwieńcza największa i najokazalsza centralna stupa.





By dostać się z Jogyakarty do górskiego obszaru Tengger na wschodzie Jawy, najlepiej pojechać pociągiem.


Jeszcze w całkowitej ciemności nocy wybieram się w górski wulkaniczny rejon Parku Narodowego Bromo-Tengger-Semeru. W pierwszych promieniach wschodzącego słońca ta kilkunastokilometrowa kaldera wulkanu Bromo jest niczym świetlny spektakl.

W oddali najwyższy szczyt Jawy Gunung Semeru o wysokości 3676 m n.p.m.

dymiący wulkan Bromo 





Krater wulkanu Bromo można podziwić spacerując po jego krawędzi w świetle wznoszącego się słońca.




Ryż

Ze wschodniego wybrzeża Jawy wypływam promem na Bali ( Ketapang-Gilimanuk ). Kolejną wyspę Indonezji na moim turystycznym szlaku. Ciekawe jest to, że obie wyspy dzieli kilkukilometrowa cieśnina. Jednak przeprawa nie jest tak sprawna jakby to mogło się wydawać. Powód jest poważny :0 Właśnie w tym miejscu spotykają się dwie płyty tektoniczne. Płynąc można dostrzec różnicę w głębokości i zawirowania z tym związane.
Bali
Przejeżdżając z zachodniego krańca Bali na południe wyspy z każdym kilometrem nabieram przekonania, że jest ona niesamowita. Mijam wioski, w których wszystkie domostwa otoczone są pięknymi ogrodzeniami, rzeźbionymi bramami, a w ukwieconych ogrodach stoją przydomowe świątynie pełne wielopoziomowych pagód.

Pięknie położona na olbrzymiej skale nad brzegiem oceanu indyjskiego świątynia Pura Tonah Lot w promieniach zachodzącego słońca dopełnia mój zachwyt. Chociaż tutaj zaczynają pojawiać się rzesze turystów.
Dopiero docierając do turystycznych rejonów południowej części Bali, okolic Denpasar dostrzegam minusy popularności tej wyspy. Korki na drogach , zatłoczone ulice pełne barów skierowanych do przyjezdnych. Nasuwa się jedna myśl, na Bali było kiedyś magicznie ale ja przyjechałam tutaj te 20 lat za późno.

Siedziba królów Klungkung to wspaniały kompleks pałacowy z początku XIII w. gdzie szczególnie wspierano sztuki plastyczne, muzykę i teatr. Pływający Pawilon, Bale Kambang wybudowany pośrodku stawu, służył radżą i arystokracji za miejsce wypoczynku i rozrywki.

Pawilon Sprawiedliwości Kerta Gosa został ozdobiony wspaniałymi malowidłami na ścianach i suficie pawilonu. Podobne malowidła zdobią Bale Kambang.

Pozostałości Puri Semarapura 
Panna młoda na sesji zdjęciowej w Pałacu


Największy hinduistyczy kompleks 22 świątyń i zarazem najważniejszy dla Balijczyków jest Pura Besakih „Matka Świątyń”. Mieści on się na zboczach największego wulkanu Gunung Agung. Kompleks powstał w VIII w. stopniowo rozbudowywany posiada aktualnie 200 budowli.


Zwiedzając poszczególne kwartały świątynne wspinam się wyżej i wyżej. Wciąż zaskakuje mnie nowy widok wielodaszkowych pagód, stup, posągów i pięknie zdobionych bram wejściowych ponad kamiennymi schodami. Do samych świątyń mają wstęp tylko wierni, a ja mogę tylko „zaglądać”. Ale to i tak niesamowite widoki.

Sanktuaria podczas świąt owijane są kolorowymi tkaninami: czerwonym -żywioł Brahmy, symbol ziemi pod postacią lawy, biały – żywioł Śiwy, symbol światła, czarny – Wisznu, symbol wody i nieba, żółty symbolizuje współczucie.


Jadąc wąskimi drogami wschodniej Bali natrafiamy na ceremonię pogrzebową w jednej z wiosek. Droga jest całkowicie zajęta przez ludność biorącą udział w ceremonii, a my musimy czekać.
Przykładem tradycyjnej wioski charakterystycznej dla tej części Bali jest Tenganan. Tutaj mieszkańcy wspólnie uprawiają pola ryżowe, wytwarzają tkaniny, zbierają miód i robią wino palmowe. Wioska ciągnie się wzdłuż brukowanych ulic, a w centralnej jej części jest plac, miejsce wspólnych spotkań i narad.


W kolejnej wiosce Taro Village mieści się hodowla słoni Sumatrzańskich. Tylko szkoda, że te piękne zwierzęta można zobaczyć głównie w hodowli i jako zwierzęta pracujące.

Kolejną świątynią, do której zaglądam to Pura Goa Lawah. Charakterystycznym miejscem jest tutaj święta jaskinia z setkami nietoperzy.

Rafting po górskiej rzece Ayung wśród niesamowicie pięknego lasu deszczowego. Nieprzenikniona gęstwina zieleni, wodospady spadające ze zboczy wysokich, nadbrzeżnych klifów dają możliwość poznania wyspy Bali od innej strony niż zabytkowe miejsca świeckie i religijne. A przy tym wspaniała zabawa.



Plaże Bali są idealnym miejscem do nauki surfingu.




























































































