
Gruzja, Kaukazka perełka uwielbiana przez Polaków. Przyjechałam tutaj w 2016 r. aby przekonać się czy mnie też zachwyci. Zaczynam zwiedzanie od Batumi ( „herbaciane wzgórza Batumi” prawie już nie istnieją ).

Ładnie zagospodarowana promenada nadmorska ciągnie się kilometrami nad brzegiem Morza Czarnego. Boiska sportowe, ścieżki rowerowe, bary i zielone skwery.
Nadmorski kurort zachęca do wypoczynku i kąpieli. Rześka temperatura wody ożywia w panujące tutaj upały, plaża niestety kamienista.

Wyjeżdżam z gwarnego Batumi i jadę do stolicy Gruzji Tibilisi. Po drodze zwiedzam Uplisciche.

Starożytne skalne miasto Uplisciche z V w. p.n.e. Wykute w skałach budynki, sale, pogańskie świątynie, niosą ślady osady kultury Iranu i Anatolii. Z czasem tereny te zostały przyjęte przez kulturę chrześcijańską, po której pozostała dobrze zachowana prawosławna cerkiew.



Rzadko która stolica na świecie ma tak bogatą i burzliwą historię jak Tibilisi. Podbijana i burzona 29 razy, za każdym razem odbudowywana powracała do swojej świetności.

Dzwonnica 

Sobór Trójcy Świętej jest aktualnie katedrą Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego i siedzibą Katolikosa, Patriarchy Gruzji. Do kompleksu świątynnego wchodzi się przez okazałe bramy, a dalej przez teren ładnie zagospodarowanego ogrodu. Katedra posiada cenne ikonostasy zdobione drogocennymi kamieniami. Budynek Katedry jest jednym z największych prawosławnych świątyń na świecie.

W architekturze starego miasta Tbilisi wyróżnia się kilka nowoczesnych budowli.


Pałac królowej Daredżan Dadiani 
Cerkiew Metechi

Pomnik Wachtanga I Gorgasli 
Twierdza Narikala z IV w.


rzeka Kura



Matka Gruzja
Na wzgórzu Sololaki, na które wjechałam kolejką gondolową, stoi 20 metrowy pomnik Matki Gruzji. Matka Gruzja spogląda z góry na miasto trzymając w jednej ręce miecz w obronie Gruzji, a w drugiej puchar wina dla mile widzianych gości. Na wzgórzu rozciąga się ogród botaniczny. Idąc w dół zwiedzam ruiny twierdzy Narikala.

Schodząc ze wzgórza Sololaki dochodzę do wąwozu Tsavkisis Tskali ( Leghvtakhevi ) należącego jeszcze do ogrodu botanicznego. W przyjemnie chłodnym wąwozie atrakcją jest 22 metrowy wodospad.



Dla wytrwałych szperaczy dobrym miejscem do poszukiwania „skarbów” będzie stołeczny pchli targ.

Najlepszym miejscem na zobaczenie panoramy Tbilisi nocą jest Park Mtatsminda. Leży kilkaset metrów ponad centrum miasta. Aby tam się dostać korzystam z kolei linowo -terenowej. Na wzgórzu jest wieża telewizyjna, kawiarnia, restauracja i wesołe miasteczko. Z tarasów rozciąga się piękny widok na miasto.

Czas na Kaukaz, wyruszam w stronę górskich szczytów.

Na wysokim wzgórzu leżącym nad rzeką Kurą wybudowano w VI w. czteroapsydową świątynię – Monastyr Dżwari.


Wyjeżdżając z Tbilisi jadę do Mcchety gdzie znajduje się wcześniejsza Katedra Gruzińskiego Prawosławnego Kościoła Apostolskiego Sweti Cchoweli. Katedra wzniesiona w XI w. była miejscem koronacji i pochówku władców Gruzji. Na Katedrze można dopatrzeć się wielu ciekawych zdobień. We wnętrzu natomiast znajdują się cenne pozostałości ze starszych konstrukcji jak np. chrzcielnica z IV wieku.



twierdza Ananuri
Twierdza Ananuri leżąca nad rzeką Aragwi to XVI wieczna forteca książąt Aragwi.


Piec do wypieku chleba 
Źródło wody mineralnej
Góry, góry co tu dużo gadać – samo piękno. Z Tbilisi pod szczyt Kazbek 5033 m n.p.m. jedzie się Gruzińską Drogą Wojenną. Jest to historyczny szlak przecinający te przejmujące góry Kaukazu.





Jadąc w południowe rejony Gruzji dostrzegam różnicę w zamożności poszczególnych regionów. Tutejsze wioski są zdecydowanie biedniejsze. Tradycyjna zabudowa jest bardzo często pokryta darnią, mieszkańcy zbierają i suszą krowie „placki” na opał.


Na zboczu góry Eruszeli zostało wykute w XII w. skalne miasto Wardzia. Cały kompleks miejski składała się z kilkuset pomieszczeń usytuowanych na 13 piętrach. Oprócz komnat książęcych i pomieszczeń mieszkalnych znajdował się tutaj klasztor. Wardzia dawała schronienie kilkudziesięciu tysiącom osób. Zwiedzanie Wardzii to świetna przygoda. Po terenie miasta poruszam się skalnymi pułkami, wykutymi kamiennymi schodami i ciasnymi przesmykami. Podziwiam klasztorne freski i ciekawe rozwiązania hydrologiczne.




Pomieszczenia klasztorne w Wardzii

Wracając do Batumi postanawiam zatrzymać się w światowej sławy kurorcie uzdrowiskowym Borjomi. Borjomi to woda mineralna pochodzenia wulkanicznego o posmaku naszego Zuberka. Do pijalni najlepiej zabrać własne kubki lub butelki na wodę.


Ostatnim zwiedzanym przeze mnie obiektem w Gruzji jest Monastyr Gelati z XII w. Przez wiele lat był miejscem kształcenia teologów, filozofów i naukowców Gruzji. Obok funkcji akademickich pełnił role centrum kulturalnego Gruzji. Zwiedzając Monastyr zostałam dwukrotnie zaskoczona. Po pierwsze zachwyciły mnie freski wymalowane w kaplicach klasztornych i architektura budowli, a po drugie całkowicie zaniedbanie pomieszczeń sanitarnych dla turystów. Dodam jest to miejsce wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO od 1994 r.
Przepiękne freski z XII – XVII w.

























































